Nulla actio remanet impunita.

IndeksFAQCalendarSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj


Share | 
 

 Nulla actio remanet impunita.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
PROKURATOR
PROKURATOR
avatar


PisanieTemat: Nulla actio remanet impunita.   Nie Paź 04, 2015 9:21 pm

Dante Anton Kurtz
mało kto używa jego imion, więc i on sie odzwyczaił od ich brzmienia
35 lat; 14 II | Niemiec | Policja - Prokurator | Biseksualny, przeważają panowie

Stosunki rodzinne:
Anthony Kurtz — Ojciec, nie żyje, generał.
Judith Kurtz — Matka, żyje, pani architekt.
Damien Kurtz — brat, żyje, porucznik.
Larissa Kurtz-Craven — siostra, żyje, lekarka.

Charakter

W życiu prywatnym ciężko z nim egzystować w pewne dni jest wyjątkowo narwany, nieprzyjemny i wybuchowy. Nie raz powie o kilka słów za dużo, chociaż rzadko kiedy żałuje tego otwarcie. Nie potrafi przyznać się do błędu, wiedząc, że to jego osobista porażka, nie okaże skruchy, a słowo przepraszam, tylko w skrajnych przypadkach pada z jego ust, co później odchorowuje długo. Częściej zdecyduje się na gest czy dotyk, który będzie cichym przyznaniem się do winy. Uszczypliwy i wulgarny, czasami rzuca seksistowskimi żartami i uwagami, aby wkurzyć niektóre panie z otoczenia, po tym, jak to one go zirytowały. Prychający, warczący i wyjątkowo zaborczy, jeśli sprawa tyczy się pewnego osobnika, który na stałe zagrzał miejsce w jego łóżku i życiu. Bardzo zazdrosny, podejrzliwy i nieakceptujący żadnych wyskoków ze strony Mike, w czym wykazuje się hipokryzją, bo sam nie raz robił coś wbrew mężczyźnie. Gdzieś w tym wszystkim kryje się jednak gość skory do przyjaznego uśmiechu, lekkich żartów, czułych gestów i normalnego sposobu życia. Troskliwy w stosunku do rodziny oraz przyjaciół, którzy na to zasługują. Zrobi wiele, aby ludziom, na którym mu zależy, było dobrze, by byli szczęśliwi, nawet jeśli nadstawi sam karku za to. Z pewnych jednak względów ukrywa jak może tę łagodniejszą część siebie, nie chcąc ucierpieć na tym zbyt mocno. Boi się okazać zbyt miękki, słaby, podatny na cios w jakiejkolwiek postaci. Jest jednak jeszcze moment, gdy wszystko zmienia się, wykazuje się większą powagą, spokojem i poukładaniem. Mając przed sobą ludzi, z którymi pracuje, nie pozwala sobie na ukazanie tych pewnych słabości czy skaz w swoim charakterze, czegoś, co uniemożliwiłoby mu pracę. Gryzie się w język wyjątkowo często, pozwalając sobie tylko na krzywe uśmieszki, kiedy ktoś działa mu na nerwy. Wie, że wybuchy agresji nie byłyby dobrze odbierane. Tylko czasami pozwala sobie na złośliwości i ostre docinki. Jako prokurator jest dość bezwzględny, lecz nie pozbawiony ludzkiej strony. Czasami potrafi zrozumieć sytuację innych, ugiąć się, gdy ma to uchronić najmniej winnych. Wszyscy chyba jednak zauważyli jedno; nie radzi sobie w sprawach, gdzie ofiarami są dzieci, gdzie dochodzi do przemocy względem nich. Nikt niestety nie potrafi dokładnie powiedzieć, czemu tak jest, więc są jedynie domysły, gdybania, które on udaje, że nie słyszy, nie widzi, które woli zignorować niż roztrząsać się nad nimi.

Wygląd  

Wiele osób zgodnie twierdzi, że Kurtz z wyglądu nie przypomina przeciętnego faceta, a na pewno już nie prokuratora, którego wszyscy szablonowo widzą jako wymuskanego mężczyznę w garniturze, bez skazy. W końcu zajmuje ważne stanowisko, reprezentuje prawo i tak dalej. Trzeba jednak przełknąć, że Dante nie pasuje do tego wzorca. Cechują go lekko opalona skóra, ostre, męskie rysy twarzy oraz jasne, szare i dość zimne oczy, które wydają się prześwietlać na wylot, każdego na kim spoczną. Zazwyczaj wygolone po bokach włosy, dłuższe ciemnobrązowe zaczesane są ku tyłowi. Jeszcze nie dorósł do momentu, by nosić normalną fryzurę pasującą bardziej do człowieka w jego wieku. Jednodniowy lub maksymalnie dwudniowy zarost, zawsze golony, gdy przekracza pewną granicę długości i zaczyna go irytować lub gdy pewna osoba marudzi, że drapie. Przez prawą brew przechodzi krótka blizna, będąca pamiątką po wybryku z burzliwego dzieciństwa. Niżej na szyi, widnieje rzucający się w oczy tatuaż, który już kilka razy miał być usunięty, lecz pomimo czasu, Niemiec dalej nie zdecydował się pozbyć wzoru, a jedynie czasami stara się ukryć jego część. Ciało dobrze zbudowane, atletyczne, jednak nie przesadnie napakowane, utrzymane w dobrej kondycji dzięki codziennym kilkukilometrowym biegom oraz regularnym wizytom na siłowni. Pod ubraniem ukryte jeszcze kilka przemyślanych już tatuaży, które obecnie widzi tylko jedna osoba, ale ich znaczenie zna tylko ich posiadacz. Liczne blizny na plecach, znienawidzone i przypominające o tym, co działo się kiedyś, a co zniszczyło go w pewnym sensie. W pracy szara, biała lub czarna koszula, ciemne spodnie i cholerne półbuty, których nienawidzi, ale w adidasach nie wypada, bo w końcu zawód zobowiązuje do stroju i chociaż tej zasady nie nagina. Po pracy stawia zawsze na luźny podkoszulek w obojętnie jakim kolorze, skórzana kurtka, jeansy, adidasy, trampki lub cokolwiek co wygodne. Na szyi zawsze ma nieśmiertelniki, wybite w dniu, gdy zmarł jego ojciec i tylko jedna osoba poza nim wie, że te dwie blaszki są w pewnym sensie złośliwością z jego strony.

Mocne strony:
- Wyjątkowa spostrzegawczość
- Znajomość biegle trzech języków; angielski, niemiecki i francuski.
- Zawsze znajdzie paragraf na każdego

Słabe strony & Uzależnienia:
- Nerwowość, ciągle ma coś w dłoniach, czymś się bawi.
- Wypala pół paczki dziennie, chociaż próbuje rzucić.
- Pewien facet, niszczący pozorny spokój jego życia i będący uzależnieniem oraz słabością w jednym.
- Zbyt często rozpamiętuje pewne sprawy o których dawno powinien zapomnieć.

Choroby: Długie lata borykał się z napadami agresji, czasami silniejszymi, czasami słabszymi. Za każdym razem od psychologów i psychiatrów słyszał, że to wynik ciężkiego dzieciństwa i na dłuższą metę to zależy od niego, jak będzie, by zaraz dostać rady, jak sobie radzić dalej lub otrzymywał receptę na leki, które używał już w ostateczności. Po latach jest już lepiej, umie zdławić w sobie gniew i z przyzwyczajenia tylko pudełeczko z tabletkami stoi ciągle na szafce nocnej.

Fobie:
Cadofobia - strach przed poniesioną porażką jest chyba najbardziej uprzykrzającą mu życie dolegliwością, lecz porzucił już próby zwalczenia tego i zaakceptowania, że czasem każdy przegrywa.

Nyktofobia - strach przed ciemnością, w większości już pokonany, czasami tylko czuje lekki niepokój w naprawdę ciemnych pomieszczeniach.

Zainteresowania & Dodatkowe:
Głównymi zainteresowaniami są bez wątpienia kultury innych krajów oraz języki obce. Często również przesiaduje godzinami czytając nowości w prawie karnym i cywilnym. Przez jakiś czas interesował się wojskiem, jednak to zostało w nim zabite dość szybko. Lubi wiedzieć wiele, więc i czyta dużo. Planował studiować kulturoznawstwo oraz historię sztuki, lecz coś poszło nie tak i skończył na studiach prawniczych, które ukończył z wysokim wynikiem.


Celowanie – 6
Siła –6
Kondycja – 5
Inteligencja – 8
Wytrzymałość –6
Walka wręcz - 4
Zręczność - 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PARZYSTOKOPYTNY
PARZYSTOKOPYTNY
avatar


PisanieTemat: Re: Nulla actio remanet impunita.   Nie Paź 04, 2015 9:42 pm

Niezbyt podoba mi się fakt, że prokurator posiada tak widoczny tatuaż. Ale widziałem w opisie, że często znaczną część zakrywa. I to jest okej. Także:


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Nulla actio remanet impunita.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
When no one knows your name :: Postacie :: Akta postaci-