Havoc

IndeksFAQCalendarSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj


Share | 
 

 Havoc

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
ŚLEDCZY
ŚLEDCZY
avatar


PisanieTemat: Havoc   Nie Paź 04, 2015 2:16 am


Mike Havoc
32 lata | 1 stycznia 1971 r. | wydział zabójstw | śledczy


rodzinne koligacje
Roderick Havoc – oddany żołnierz, mąż, ojciec, dokładnie w tej kolejności. Poszedł, umarł i nigdy nie wrócił. W pamięci pierworodnego ulokował się jako bezkształtna plama wspomnień tonąca pod startą kurzu zapomnienia.
Trisha Havoc— kochająca żona, nadopiekuńcza matka, płacząca, pijąca, niemogąca spać w nocy ze spokojem wysłanym na wakacje przez poszarpane nerwy, nerwice, psychiatryk, a Havoc nawet nie ma odwagi spojrzeć jej w oczy.
Viviane Havoc*nieżyjąca żona obecna w życiu Havoca w postaci obrączki na palcu.
preferencje seksualne
biseksualista z nachyleniem na pociąg do własnej płci

wygląd
Havoc ze swoją anemiczną skórą chowaną skrzętnie przed słońcem w zestawie z jasną, niemal platynową czupryną, na której dwadzieścia cztery godziny na dobę panuje artystyczny nieład domagający się konsultacji z grzebieniem, sprawia wrażenie czegoś chorego, niezdrowego. Szare oczy najczęściej skryte pod oprawkami przyciemnionych, kontrastujących z bladością okularów opartych na zgrabnym nosie, dopełniają tego wizerunku. Dopiero, gdy je ściągnie, można dostrzec przenikliwe spojrzenie oprawione w gęsty wachlarz jasnych rzęs i popękane usta, po których błąka się delikatny, enigmatyczny uśmiech w towarzystwie rzędu równych zębów zaciśniętych drapieżnie na filtrze papierosa. Zjeżdżając niżej dostrzega się dwudniowy zarost, a potem smukłą szyję, czasem naznaczoną czerwonymi, charakterystycznymi punktami — robota pewnego drania — które są ukrywane na kilkanaście różnych sposób przed światem. Pod zwyczajową, białą koszulą schowane są wyrobione przez lata praktyki mięśnie, tatuaż na lewym ramieniu (jego znacznie jest zakodowane tylko w głowie właściciela), parę blizn i jeszcze więcej czerwonych plan bynajmniej nie będących symptomem wysypki. Całe sto osiemdziesiąt trzy centymetry wzrostu zawdzięcza genom podarowanym przez ojca i długim, prostym nogą, waga (osiemdziesiąt jeden kilogramów) jest zaś uwarunkowana przez częste, wielogodzinne treningi i nieśmiertelny nałóg, który wraz z obrączką przyrósł do niego, drażniąc pewnego irytującego osobnika. Idąc wolnym krokiem przez ulicę, nie pozostawia po sobie wrażenia. Wydaje się taki jakiś bezbarwny i tylko nieliczni mogą wyczuć otaczającą go aurę. Zakładając swój szary, ulubiony płaszcz łatwo wtapia się w plamę szarych zjadaczy chleba. Ma do dyspozycji pięć ponumerowanych uśmiechów, parę wyhodowanych przez ciągłe marszczenie czoła zmarszczek oraz ledwo widoczne blade piegi, które podobno odejmują mu parę lat, a on śmie wątpić w ich urok, marząc o operacji mającej na celu likwidacje ich. Dorzucić do tego można jeszcze smukłe, długie palce lubiące ściskać rączkę pistoletu, baryton, w którym pobrzmiewa charakterystyczna chrypa niezależna od przeziębienia, pieprzyk pod lewym okiem, szorstkie dłonie i wiecznie zimną skórę, której nie ogrzeje nawet kubek ulubionej kawy.
charakter
Zdrowy rozsądek znika gdzieś pomiędzy fusiastą, obowiązkowo gorzką kawą a drugim, może trzecim papierosem drapiącym w gardło i wywołującym w płucach specyficzne mrowienie. Potem jest czwarty, piąty i szósty, i sześć kolejnych. Pozostawiają na ustach drażliwy posmak, roztaczając wokół „słodki” zapach nałogu. Jest wszędzie na rękach, ubraniu i nawet we włosach, i Mike już dawno przestał na niego zwracać uwagę. Skutecznie neutralizuje ten smród życia pchający się do nozdrzy z czterech stron świata. Dwie paczki dziennie, ot, tyle z tego wszystkiego przyjemności, która sukcesywnie doprowadza do bankructwa i hodowli zwierzątka w postaci raka, a Havoc bardzo lubi go dokarmiać czy to świadomie, czy mniej świadomie. Po prostu zawsze.
Może powinien złożyć światu przysługę i wywinąć się od życia, gdy do jego drzwi zapukała takowa okazja, może, ale jego ateizm ma się dobrze, a patriotyzm trochę mniej. Teraz przy życiu utrzymuje go tylko dług wdzięczności zaciągnięty u pewnej osoby w wyjątkowo skwarny dzień mogący się mierzyć wyłącznie z piekłem, złożona mimochodem obietnica rozwijana dawno przez zanieczyszczony wiatr, stęchła we krwi adrenalina, jednostronna miłość do naciskania za spust, słabość do odgłosu wystrzału i oczywiście papierosy. Gdzieś po drodze też są zrzucone na jego barki obowiązki, które trzymają w ryzach niewyparzoną gębę i szczerą chęć wymordowania jedną czwartą ludzkości po spędzeniu nocy na kłótni, wywalaniu przez okno rzeczy należących do masochisty dzielącego z nim życie, mieszkanie. Kiedyś go zabije – przestrzeli na wylot łeb, dorzuci trucizny do jedzenia, udusi poduszką, ale teraz nie potrafi się przyznać, że ten przeklęty Niemiec jest niezbędnym składaniem jego bytowania i najgorszym z możliwych uzależnieni, więc skrzętnie planowane morderstwo (posiada już parę wyjątkowo abstrakcyjnych scenariuszy) jest spychane z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, aż któryś w końcu nie wytrzyma, trzaśnie drzwiami i nigdy nie wróci.
Uczucia, które palą go od środka, są zamykane na klucz, gdzieś na dnie duszy, gdy wychodzi z auta, do ludzi, uśmiecha się, pracuje, udając, że zmora jego życia nie istnieje, jest tylko nocnym koszmarem i złudzeniem. I wtedy ma czas na wszystko, dla wszystkich, tylko nie dla niego, dlatego częstym odruchem jest blokowanie połączeń od „popieprzonego palanta”. Warto też wspomnieć, że wyjątkowo sprawnie posługuje się łaciną kuchenną i boi się dwóch rzeczy — cisnącej się do płuc duchoty i paradoksalnie przywiązania.
słabostki
• popieprzony drań w charakterze pewnego Niemca
• brak wyobraźni przestrzennej
• dwie lewe ręce do eksperymentowania w kuchni
• kłamstwa mające krótkie nogi
• HSAN, choć to czasem też jest i wybawienie

level up:
• broń palna przedłużeniem dłoni
• zręczne posługiwanie się nożem, a używanie go ostateczną koniecznością
• unikanie pewnego osobnika dopracowane do perfekcji

hobby:
• to coś śpiące w jego łóżku
• zbrodnia doskonała
• ukochany samochód
• to coś grające  mu na nerwach ponad dwadzieścia lat
• pokrętna interpretacja obrazów
• pewna istota, obiekt obserwacji i platonicznych westchnień*

Cytat :
Celowanie – 8
Siła – 5
Kondycja – 4
Inteligencja – 5
Wytrzymałość – 5
Walka wręcz – 6
Zręczność – 7

*dwie poszukiwane istoty


Ostatnio zmieniony przez Havoc dnia Nie Paź 04, 2015 2:23 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WYWIADOWCA
WYWIADOWCA
avatar


PisanieTemat: Re: Havoc   Nie Paź 04, 2015 10:50 am

Wszystko w porządku. Nie mam się czego przyczepić. Ciekawi mnie tajemniczy Niemiec Havoca c:

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Havoc
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
When no one knows your name :: Postacie :: Akta postaci-